Wybór imienia dla dziecka to decyzja jedna z tych najprostszych i najtrudniejszych zarazem. Jedna z najprostszych, gdyż w odróżnieniu od wyboru wystroju pokoju dziecinnego, rodzaju karmienia, miejsca porodu i zakupu, lub rezygnacji z zakupu, różnych modnych utensyliów dla niemowląt, wybór imienia jest bezkosztowy. Wybierać można wszędzie, w małżeńskiej sypialni, w trakcie kolacji albo w samochodzie, nie trzeba biegać w tym celu po sklepach.

Równocześnie jest jedną z najtrudniejszych, gdyż imię, inaczej niż pokój dziecinny, pozostaje zwykle na całe życie.

Kiedy dowiedzieliśmy się,  że oczekiwane potomstwo jest płci żeńskiej, wymieniliśmy propozycje. Ja optowałem za Julią, żona za Mają. A potem popatrzyłem w statystyki…

W samym 2010 roku na pomysł identyczny z moim wpadli rodzice ponad 14 tysięcy dziewczynek, co stanowi prawie 7,2% wszystkich urodzonych w tym roku. Małżonka ma okazała się nieco bardziej oryginalna, w ubiegłym roku przyszło na świat zaledwie 11,5 tysiąca Maj. Okazuje się, że od wielu lat oba imiona znajdują się w ścisłej czołówce najpopularniejszych. Julia w ogóle rządzi, jest numerem jeden w 2010, 2009, 2008, 2007 i 2006. W 2005 była na drugim miejscu.

Na swoje usprawiedliwienie chciałbym zaznaczyć, że Julia to miało być imię po mojej babci. Niemożliwe, żeby wszyscy inni ludzie też mieli babcie Julcie.

Imion do wyboru są setki. Pomimo tego, większość rodziców okazuje się zaskakująco mało oryginalna. Korzystając z danych MSWiA (dostępne w różnych miejscach Internetu) i statystykach z GUS, sporządziłem sobie taką tam tabelkę

Udział noworodków z najpopularniejszymi imiona w odniesieniu do wszystkich urodzeń

 

2008

2009

2010

 

Dziewczynki

Chłopcy

Dziewczynki

Chłopcy

Dziewczynki

Chłopcy

Top 3

17,6%

15,6%

17,5%

16,4%

17,9%

14,6%

Top 5

26,2%

22,5%

26,1%

23,6%

25,7%

21,7%

Top 10

41,6%

35,8%

41,4%

37,6%

41,9%

35,3%

Top 20

59,4%

53,3%

59,1%

56,0%

61,7%

54,8%

Ponad połowa dzieci nosi jedno z 20 najpopularniejszych imion. Najpopularniejsze trzy w danym roczniku imiona nosi ponad jedna szósta dzieci.

Rodzice chłopców wydają się być ciut mniej podatni na modę niż rodzice dziewczynek. Od lat najchętniej nadawanym imieniem jest Jakub, Kubusie są jednak mniej liczni niż Julki. Pozwolę sobie wrzucić tutaj top 10 z 2010 roku (w nawiasach liczność).

Dziewczynki:

  1. Julia (14 347)
  2. Maja (11 588)
  3. Zuzanna (9 721)
  4. Lena (8 128)
  5. Wiktoria-7 499)
  6. Amelia (7 028)
  7. Oliwia (6 863)
  8. Aleksandra (6 841)
  9. Natalia (6 601)
  10. Zofia (4 981)

Chłopcy

  1. Jakub
  2. Szymon
  3. Kacper
  4. Filip
  5. Michał
  6. Mateusz
  7. Bartosz
  8. Wojciech
  9. Adam
  10. Wiktor

Mnie, urodzonemu pod koniec lat siedemdziesiątych, imiona chłopców wydają się być znacznie bardziej wyszukane. Większość popularnych dziś imion męskich jest dość pospolita w pokoleniu rodziców mojej córki. Wśród imion z pierwszej dziesiątki, może jedynie Kacper i Bartosz mieliby małe szanse na spotkanie imiennika w klasie.

Moje koleżanki miały zwykle na imię Kasia, Magda, Gosia lub Asia. Nie znałem chyba ani jednej Julii, i tylko jedną Maję. Poza Olą (nr 8 w 2010 roku), wszystkie imiona z żeńskiego top 10 w moim pokoleniu uchodziłyby za dość oryginalne.

Właśnie, co z Kasią. Dane z MSWiA za 2010 rok obejmują jedynie 20 najpopularniejszych imion, nie ma wśród nich Katarzyny. Za to 2009 urodziły się 1 884 Kaśki, co daje temu imieniu zaledwie 32 miejsce. Jeszcze dalej w zestawieniu znalazły się Małgorzaty (1 575 dzieci, 34. pozycja) i Joanny (1 252 dzieci, 39. pozycja). Nieco częściej nadawanym imieniem jest Magdalena, w 2009 znalazła się na miejscu szesnastym, w 2010 na dwudziestym.

Dla niedawno urodzonych dzieci imię Julia będzie tak pospolite jak dla mnie Katarzyna. Za to Kaśka zapewne będzie kojarzyć się trochę jak mnie Kryśka. Myślę stereotypowo, wiem (pamiętacie, jak chciałem nazwać córkę), ale Krystyna to imię dla pani w wieku minimum 50 lat.

Reklamy