Rzecz dzieje się wśród arystokracji. Skąd to wiadomo? Na koniec opowieści główna bohaterka wychodzi za księcia krwi. Gdyby była plebejuszką, choćby nie wiej jak urodziwą, nigdy by się jej to nie udało. Najwyżej zostałaby metresą.

Jak to w dawnych czasach bywało, matka dziewczynki o dziwnym imieniu Cinderella umarła w połogu. Ojciec, poważnie traktujący obowiązek przedłużenia rodu, to jest spłodzenia syna, szybko powtórnie ożenił się. Niestety, nie wyszło, znowu urodziły mu się córki, dwie tzw. brzydkie siostry.

Wychowanie potomstwa powierzył małżonce, która naturalnym biegiem rzeczy skupiła się na biologicznych córkach. Cinderella aka Kopciuszek wychowywała się między służbą. Między bajki należy włożyć opowieści o segregowaniu maku i grochu (po co?), niemniej groziła jej niewątpliwa deklasacja.

Mijają lata, Kopciuszek łyka łzy upokorzenia i dorasta. Dorasta, dorasta, aż wyrasta na wyjątkowej urody pannę. Co do jej przyrodnich sióstr, nie jest pewne, czy rzeczywiście były brzydkie, czy tylko mniej ładne od Cinderelli. Uroda jej jednak na razie nie pomaga, wręcz staje się przyczyną dodatkowych szykan ze strony macochy i jej potomstwa.

W tym momencie interweniuje matka chrzestna.

Gdzie była do tej pory?


Tam, gdzie nikogo nie obchodzą zaniedbane dzieci. Ale ta piękna chrześnica to okazja, której nie wolno zmarnować. Matka chrzestna wkręca Kopciuszka na bal debiutantek – prawdopodobnie później, niż jest to w zwyczaju, gdyż Cinderella debiutuje równocześnie z młodszymi siostrami. Zorganizowanie karocy, woźnicy i balowej sukni nie wymaga magii, tylko środków finansowych. O te w świecie klas najwyższych nietrudno.

Zgodnie z oczekiwaniami, następca tronu daje się zauroczyć. Być może zadziałał efekt nowości – zaniedbany Kopciuszek nie bywał na towarzyskich spotkaniach arystokratycznej młodzieży. Co z tego ma dobrodziejka sieroty? Zostać matką chrzestną przyszłej królowej, to chyba nie byle co.

Po drodze mamy jeszcze trochę komplikacji. Macocha, która najwyraźniej należy do innej koterii niż matka chrzestna (oraz, przypuszczalnie, świętej pamięci matka naturalna), próbuje na powrót ukryć Cinderellę. Na próżno, następca tronu stracił głowę i jest zdeterminowany. To właśnie kryje się pod aferą z poszukiwaniem pantofelka.

Podsumujemy. Klan, a może koteria, matki chrzestnej wygrywa. Zyskują wpływ na księcia poprzez jego młodą i piękną żonę. Kopciuszek wygrywa, to chyba oczywiste. Nawet jeśli jaśnie pan książę się nią wkrótce znudzi i znajdzie sobie kochankę, to i tak ona będzie legalną małżonką. Książę? No cóż, dobrał się do atrakcyjnego ciała.

Macocha smakuje gorzką porażkę. Sama sobie winna, mogła przecież wysłać Kopciuszka do klasztoru.

Reklamy